|
OPINIE
Czy polski system edukacyjny
odpowiada potrzebom kraju w kontekście przemian
ostatniego piętnastolecia
Koń "widzący inaczej"
System anglosaskiego szkolnictwa
wyższego opiera się na przekonaniu, że wiedza i
umiejętności nie będą społecznie pożyteczne bez
respektowania określonego systemu wartości
|
|
|
(c) ANDRZEJ
DUDZIŃSKI |
|
|
|
ZBIGNIEW
PEŁCZYŃSKI, Założyciel Szkoły Liderów w Warszawie,
były wieloletni wykładowca nauk politycznych w
Oxfordzie |
|
|
|
SERGIUSZ TRZECIAK
Doktorant i pracownik dydaktyczny London School of
Economics |
Zapewne większość przedstawicieli polskich
elit akademickich utożsamia pojęcie "edukacja" z
procesemprzekazywania wiedzy. Wąskie rozumienie tego
terminu jest typowe dla krajów Europy kontynentalnej. W
systemie anglosaskim edukacja postrzegana jest bardzo
szeroko i wielopłaszczyznowo. Przekazywanie wiedzy ma
tam rangę drugorzędną w stosunku do rozwijania
umiejętności, kształtowania postaw i przekazywania
wartości. Elementy te są szczególnie istotne w naukach
humanistycznych i społecznych, które w niewielkim
stopniu przygotowują studentów do wykonywania
określonego zawodu. Stawiają sobie raczej za cel ogólny
ich rozwój, tak by jako absolwenci mogli wykonywać różne
zawody - biznesowe, administracyjne czy akademickie.
EGZAMIN Z OTWARTĄ KSIĄŻKĄ
System anglosaski zakłada, że proces przekazywania
wiedzy powinien być równocześnie treningiem
intelektualnym przygotowującym do dalszych wyzwań
akademickich i zawodowych. W przekazywaniu i weryfikacji
wiedzy nauczyciel akademicki wykorzystuje wiele technik,
kładąc nacisk przede wszystkim na samodzielność
studenta. Trening pamięci nie jest tak ważny jak
umiejętność analizowania nowych informacji i stosowania
ich w praktyce.
Celem jest zintensyfikowanie wysiłku intelektualnego
studenta. Dla przykładu, w systemie amerykańskim na open
book exams ("egzaminach z otwartą książką") student może
korzystać z różnych źródeł. Pozytywną ocenę może jednak
uzyskać ten, kto rozumie przekazaną wiedzę na tyle, by
móc rozwiązać zadanie problemowe. Student, który potrafi
wyłącznie odtworzyć treść książki czy wykładu, skazany
jest na przegraną.
Najbardziej rozwiniętym programem indywidualnej
opieki naukowej jest tzw. tutorial, będący podstawą
studiów wOxfordzie i Cambridge. Student konsultuje
napisaną przez siebie pracę z opiekunem naukowym. Tutor,
oceniając esej, w pierwszej kolejności kieruje się tym,
czy student wykazał się dostateczną zdolnością analizy
materiału oraz jego interpretacją.
Posiadanie wiedzy jest zatem warunkiem koniecznym,
ale niewystarczającym. Liczy się rozwiązanie problemu
zawartego w temacie oraz obrona własnego punktu
widzenia, a nie prezentacja faktów. Poza bezpośrednim
kontaktem z opiekunem ważną rolę odgrywają spotkania
seminaryjne. Wystąpienia publiczne wyrabiają zdolność
artykułowania myśli oraz komunikowania się w grupie,
uczą konstruktywnej krytyki oraz odwagi jej
przyjmowania.
PIĘĆ TYSIĘCY LIDERÓW
Wiedza i umiejętności to jeszcze nie wszystko.
Anglosaski system edukacyjny oparty jest na takich
wartościach jak uczciwość, rzetelność i szacunek.
Nieuczciwością jest bezprawne korzystanie z cudzej
własności intelektualnej, począwszy od ściągania na
egzaminach, a na powielaniu prac naukowych kończąc. Brak
rzetelności przejawia się z kolei nieznajomością
własnych praw oraz niewywiązywaniem się z obowiązków.
Dotyczy to zarówno nauczycieli, jak i studentów.
Surowo oceniane jest przekraczanie wyznaczonych
terminów składania prac przez studentów i ich
sprawdzenia przez wykładowcę. W Wielkiej Brytanii czy
USA studenci nie są zastraszani. Nie boją się
interweniować, gdy ich prawa są łamane. Etos relacji
uniwersyteckich przekłada się później na etykę zawodową
i obywatelską.
Dzięki zajęciom pozanaukowym, tzw. extra-curricular
activities, studenci nabywają umiejętności społecznych i
obywatelskich. Z aprobatą spotyka się działalność w
samorządach i organizacjach studenckich. O randze
uniwersytetu decyduje liczba działających w jego
murachstowarzyszeń, klubów i inicjatyw. Na tych
najlepszych są ich setki. Koła naukowe, koła
zainteresowań (od miłośników teatru do koneserów
whisky), organizacje sportowe, charytatywne, religijne i
etniczne. Na Uniwersytecie w Oxfordzie wśród 11,5 tys.
słuchaczy studiów licencjackich 4,7 tys. to liderzy
różnych organizacji.
Student jest świadomy, że dobre wyniki w nauce nie
wystarczą, by zdobyć w przyszłości kierowniczą posadę.
Uniwersytety są kuźnią przyszłych liderów, bo udział w
inicjatywach społecznych wymaga pomysłowości,
przedsiębiorczości, umiejętności zarządzania i
organizacji oraz pracy w zespole. Poprzez zaangażowanie
w działalność społeczną studenci nawiązują także trwałe
i prawdziwe przyjaźnie, które sprzyjają tworzeniu
wspólnej tożsamości. Hołdowanie tym samym wartościom
oraz sentyment do uczelni łączą ich na długo. Stąd silna
pozycja elit Oxbridge w służbie państwowej i dyplomacji
czy absolwentów London School of Economics - w finansach
i polityce.
KATEDRA GRY W GOLFA
Obok zalet system anglosaski ma jednak i wady.
Niektóre mogą być postrzegane, paradoksalnie, jako
zalety. Edukacja jest krótka - w Anglii trwa tylko 3
lata, a po odliczeniu długich wakacji między trymestrami
- około 20 miesięcy. Jednak przerwy trymestralne
umożliwiają podejmowanie tymczasowego zatrudnienia lub
odbywanie staży, którymi ambitny student powinien
wykazać się w CV. Dzięki temu młodzi absolwenci dobrze
radzą sobie w zetknięciu z regułami rynku pracy.
Pragmatyzm (lub nawet utylitaryzm) systemu
anglosaskiego ogranicza zasięg zdobywanej wiedzy do
kluczowych dziedzin, kładąc akcent na walory
praktyczne,a nie poznawcze. Studia koncentrują się na
kilku wybranych przedmiotach i wiedza studentów jest
raczej wycinkowa. Promuje się raczej błyskotliwość niż
erudycję. Jednostki, które mają dużą wiedzę, ale nie
potrafią jej odpowiednio przekazać, są oceniane nisko.
Do niewątpliwych wad należą wysokie koszty studiów.
Na najlepszych uczelniach na kilkunastu studentów
przypada jeden wykładowca, więc państwo nie jest w
stanie utrzymać uniwersytetów w pełnym zakresie. Istotna
część kosztów przerzucana jest na studentów. Czesne
stanowi barierę dostępu do edukacji. Na szczęście system
zapewnia stypendia oraz różne formy kredytowania
studiów. Studenci mają także możliwość dorabiania,
pracując na uczelni - w USA jako bibliotekarze czy
kelnerzy w studenckich stołówkach.
Wadą jest też duże zróżnicowanie jakości nauczania.
Absolwenci dobrych szkół prywatnych w Wielkiej Brytanii
mają zdecydowanie większe szanse studiowania na
elitarnych uniwersytetach. Pozostali muszą wybierać
spośród "nowych" uczelni, których poziom jest znacznie
niższy. Ich utylitaryzm posuwa się do absurdalnych
innowacji. Wprowadzają np. takie kierunki, jak gry
komputerowe, zarządzanie grą w golfa czy muzyka pop.
Uniwersytety anglosaskie - zwłaszcza amerykańskie -
są zagrożone rosnącym naciskiem na badania naukowe, co
dyskryminuje dydaktykę. Poziom dotacji dla uczelni i
zdolność pozyskania sponsorów uzależnione są od pozycji
w rankingu uniwersytetów. A na to ma przede wszystkim
wpływ jakość prowadzonych badań oraz ilość i jakość
publikacji pracowników.
SYSTEM WARTOŚCI
Analiza systemu anglosaskiego pozwala nam
odpowiedzieć na pytanie o społeczny cel edukacji. Celem
edukacji akademickiej powinno być wychowywanie liderów,
którzy w przyszłości mają służyć społeczeństwu, państwu
i gospodarce. Te trzy sektory uczestniczą w finansowaniu
systemu edukacji. Uczelnie wyższe to narzędzie
realizacji celów ogólnospołecznych. System anglosaski
opiera się na przekonaniu, że wiedza i umiejętności nie
będą społecznie pożyteczne bez respektowania określonego
systemu wartości i postaw obywatelskich.
Jaki jest stosunek modelu anglosaskiego do
tradycyjnego kontynentalnego systemu europejskiego, a
zwłaszcza do jego korporacyjno-feudalnego tworu, jakim
jest polski system kształcenia? Czy polski system
edukacyjny odpowiada potrzebom 40-milionowego kraju w
kontekście przemian ostatniego piętnastolecia, potrzeby
budowy nowoczesnego państwa, gospodarki i społeczeństwa
oraz licznych wyzwań międzynarodowych? Chciałoby się
rzec, za XVIII-wieczną encyklopedią Chmielowskiego, że
"koń jaki jest, każdy widzi". Jednak w polskich realiach
ów koń, czyli system edukacji, jest "widzącym inaczej".
ZBIGNIEW PEŁCZYŃSKI,
Założyciel Szkoły Liderów w Warszawie, były wieloletni
wykładowca nauk politycznych w Oxfordzie, SERGIUSZ
TRZECIAK, Doktorant i pracownik dydaktyczny London
School of Economics
|